www.psychoterapia-vertus.netwww.psychoterapia-vertus.net

Czasami, kiedy spojrzymy na problem od drugiej strony, odpowiedź sama się narzuca.

ZAPRASZAM NA:




psycholog 787 477 195

Psychodermatologia

Psychodermatologia to nowa dyscyplina medycyny dotycząca pogranicza dermatologii i psychiatrii. Obszar jej zainteresowań obejmuje: choroby skóry, których przyczyna tkwi głównie w psychice (nadmierne pocenie się, świąd psychogenny, przewlekła pokrzywka), tzw. zaburzenia psychosomatyczne związane ze skórą, zaburzenia psychiczne wtórne do chorób skóry (np. łuszczyca, trądzik, atopowe zapalenie skóry, czerwienienie się psychogenne).  

Choroby skóry mają znaczący wpływ na jakość życia pacjentów, samoocenę i ich samopoczucie psychiczne. Dzieje się tak dlatego, iż zmiany i zniekształcenia są widoczne dla otoczenia, a ludzie nie znając choroby reagują często negatywnie na chorego. Na wystąpienie zaburzeń psychicznych wpływ może mieć rodzaj choroby skóry, miejsce i rozległość zmian skórnych, czas trwania choroby, wiek i płeć.

Najczęściej występują:

  • zaburzenia nastroju, zwłaszcza depresja, myśli i tendencje samobójcze,
  • zaburzenia lękowe, narwice,
  • zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne,
  • zespoły urojeniowe,
  • nadużywanie i uzależnienie od alkoholu.

KILKA SŁÓW O BIELACTWIE

Moim głównym zainteresowaniem z tej dziedziny jest bielactwo(łac. vitiligo). Wpływ tej choroby dermatologicznej na jakość życia chorej osoby. Bielactwo charakteryzuje się występowaniem na ciele mniej lub bardziej rozległych odbarwień, opalenizna dotycząca zdrowej skóry sprawia, że pozbawione melaniny (barwnik normalnie występujący w skórze) białe plamy, nie ciemnieją pod wpływem ultrafioletu, na zasadzie kontrastu jeszcze bardziej się uwidaczniają.

Bielactwo jest dość często spotykaną chorobą obejmującą w zależności od źródła około1-3%  całej populacji, przy czym mężczyźni i kobiety dotknięci są w równym stopniu. U około 50% chorych choroba rozpoczyna się przed 20 rokiem życia, przy czym istnieje odwrotnie proporcjonalna zależność pomiędzy zapadalnością a wiekiem. Początek choroby pacjenci często kojarzą ze stresem emocjonalnym. Czynnikami wywołującymi mogą być też nadmierne nasłonecznienie, radioterapia, ciąża oraz przyjmowanie doustnych środków antykoncepcyjnych. Plamy bielacze powstają także w miejscach urazu (np. otarcia, blizny po zabiegach chirurgicznych) oraz w miejscach narażonych na ucisk. Z bielactwem często współistnieją choroby autoimmunologiczne, takie jak wole Hashimoto, choroba Gravesa-Basedowa, niedokrwistość złośliwa, choroba Adisona, cukrzyca insulinozależna, łysienie plackowate.

Różnego kształtu i wielkości plamy bielacze mogą występować na skórze całego ciała, przy czym szczególnie często dotyczą twarzy, szyi, dekoltu, łokci, kolan, nadgarstków, grzbietowych powierzchni rąk i stóp, dołów pachowych, pachwin, sutków, pępka i okolic płciowych.

Przebieg bielactwa bywa różny. Niekiedy ma ono nagły początek i szybko uogólnia się, co prowadzi w krótkim czasie do całkowitego zaniku barwnika w obrębie powłok (bielactwo całkowite). Zdarza się też, że po okresie intensywnego rozwoju (bielactwo uogólnione) wykazuje przebieg stacjonarny, a w obrębie niektórych ognisk zaznaczać się może samoistna repigmetacja. Czasami pojawiają się jedynie pojedyncze odbarwienia (bielactwo ogniskowe) lub niesymetryczne rozmieszczone plamy (bielactwo segmentalne).

Wpływ choroby na życie codzienne

Odbarwienia skóry oraz informacje jakie uzyskuje pacjent często stanowią duże obciążenie psychiczne dla chorych wyzwalając w nich poczucie dyskryminacji, niską samoocenę i poważne problemy adaptacyjne. Chociaż doraźnie część pacjentów korzystnie ocenia efekty tuszowania plam bielaczych profesjonalnymi kosmetykami, to jednak dla większości ten rodzaj kamuflażu w dłuższej perspektywie jest zbyt kłopotliwym sposobem poprawy wyglądu i nie zyskuje akceptacji (nie jest wodoodporny).

Osoby chore na bielactwo żyją w ciągłym stresie czego skutkiem są problemy w nawiązaniu prawidłowych relacji interpersonalnych. Uważają, że wszyscy Im się przypatrują (co po części jest prawdą). Następuje u nich depersonalizacja, ponieważ nie wiedzą kim są. Piętno „albinosa” jest druzgocące dla wielu chorych. Wolą nie wychodzić z domu by nie być nękanym ciągłymi pytaniami czy spojrzeniami ludzi.

Młode kobiety obawiają się staropanieństwa a mężatki, że przekażą chorobę dzieciom. Natomiast rodzice mają pretensje do siebie, za przekazanie choroby dzieciom i wnukom. W ten sposób powstaje błędne koło obwiniania się.

Ponieważ wygląd ma ogromny wpływ na cechy osobowe jednostki, bielactwo może mieć znaczny wpływ na psychikę i kształtowanie się osobowości. Ponad ¼ uważa, że choroba zaburz ich życie seksualne, u samotnych, nieśmiałych mężczyzn nasila problemy adaptacyjne. Problemy psychologiczne, szczególnie silne, mogą być u osób rasy ciemnej lub łatwo opalających się, że względu na duży kontrast między skórą zdrową a chorą. Często choroba niesie za sobą piętno społeczne, ponieważ już od dawna występuje brak akceptacji społecznej dla chorych na bielactwo.